inwestowanie długoterminowe
Miałem 34 spółki w portfelu i nie wiedziałem, czym się żadna z nich zajmuje
01.2026 612 287
zarządzanie portfelem Wróć do bloga
W szczytowym momencie miałem akcje 34 różnych spółek. Mówiłem sobie, że to dywersyfikacja. Prawda była inna: nie umiałem wybrać, więc kupowałem wszystko, co wyglądało rozsądnie.
Pierwsze trzy spółki kupiłem w 2014 roku po solidnej analizie. Potem zaczęło mi się wydawać, że powinienem mieć ekspozycję na różne sektory. Dodałem kolejne cztery. Potem jeszcze osiem. Po dwóch latach straciłem kontrolę nad tym, co posiadam.
Podczas korekty w 2018 roku nie wiedziałem, które spółki chcę trzymać, a które sprzedać. Sprzedałem te, które najbardziej spadły, czyli dokładnie odwrotnie niż powinienem.
Usiadłem i dla każdej spółki napisałem jedno zdanie: dlaczego ją mam i kiedy ją sprzedam. Przy 19 z 34 nie byłem w stanie tego zrobić. Sprzedałem je wszystkie w ciągu trzech miesięcy.
Portfel, który rozumiesz w całości, jest lepszy od portfela, który wygląda imponująco na ekranie brokera.
Dywersyfikacja ma sens do pewnego punktu. Powyżej tego punktu staje się sposobem na odroczenie myślenia. Skończyłem z 11 pozycjami i znacznie lepszym rozumieniem tego, co posiadam.