inwestowanie długoterminowe
Zainwestowałem wszystkie oszczędności i musiałem sprzedawać w najgorszym momencie
04.2026 116 672
planowanie finansowe Wróć do bloga
Marzec 2020. Rynki spadają po 8-10% dziennie. Straciłem część zleceń jako freelancer. Nie miałem żadnej poduszki finansowej, bo rok wcześniej przelałem wszystko na konto maklerskie. Musiałem sprzedać akcje.
W 2019 roku przeczytałem kilka artykułów o tym, że gotówka traci na wartości przez inflację. Wyciągnąłem błędny wniosek: że trzymanie rezerwy to błąd. Przelałem na rynek nawet fundusz awaryjny.
Przez pół roku wszystko wyglądało świetnie. Portfel rósł, żadnych niespodziewanych wydatków. Potem nastał marzec.
Sprzedałem w połowie marca, gdy rynki były ok. 35% poniżej szczytów. Dwa tygodnie później rynek zaczął odbicie. Przez kolejne 14 miesięcy obserwowałem wzrosty, które by mi się należały.
Nie przegrałem przez złą analizę spółek. Przegrałem przez brak 3 miesięcy kosztów życia trzymanych poza rynkiem.
Wróciłem do inwestowania w czerwcu 2020 z jedną zasadą: minimum cztery miesiące wydatków zawsze w gotówce lub krótkim depozycie. Nie dlatego, że to optymalne matematycznie, ale dlatego, że bez tego nie ma mowy o prawdziwym horyzoncie długoterminowym.